W 60-tych latach to było życie. A tymczasem wiek się skończył, nastał jakiś wiek XXI i nagle mamy już pod 60-siątkę. Strasznie to dziwne, a przecież wciąż jesteśmy tacy młodzi, psiakostka. Takie zdjęcia możemy ogladać na stronie grupy Naked Party.
I bardzo dobrze, że w czasie meczu siatkówki da się fotografować nie tylko składne akcje obu drużyn. Można ustrzelić na przykład coś tak ładnego i smacznego. Sądzę zresztą, że to ta zawodniczka patrzy na coś niezwykle apetycznego.
Nagina Tandoori, Georges Street, Dublin, Ireland, Christmas 2005 (this restaurant is now shut & replaced, although the "Yamamori" place on the left is still there) ..800+ views & no comments??? what the?
Autor zdjęcia nieco denerwuje się, ze ludzie nie komentują jego pracy, zręcznie zmieniającej przy pomocy kadrowania szyld restauracji "Nagina Tandoori", serwującej dania kuchni indyjskiej. Co z tego wyszło, to widzimy.
Zakaz to zakaz. Nie ma dyskusji i szlus.
No, proszę - coś dla obżartuchów, którzy w dni świąteczne lubią wyjątkowo dużo "wrzucić na ruszt". Pasek można dostosować do okazji i problem ugniatania brzucha mamy z głowy. Może nie jest to super dowcipne, ale jakś anegdota w tym jest. I niech będzie. Obejrzyjmy i inne zdjęcia tegoż Autora.
Jak się ma zdjęcia, to programy graficzne bywają przydatne. Można z nich wyczarować obrazki anegdotyczne. Nazywam to anegdotą obrazkową i lubię ten rodzaj twórczości. Takie dzieła prazantują uczestnicy grupy "The Humor, form of Intelligence".
Tak zatytułował tę fotografię artysta z grupy "Humor - a Form of Intelligence" . To pozornie nieefektowne zdjęcie działa swoją treścią, swoim znaczeniem. Dość przejmujące wywiera wrażenie, ale chyba nie smutne. Zresztą sam nie wiem. To zależy od Waszego odbioru. Ciekawe, co pomyślicie, patrząc na tę pracę. Pewnie będzie to zależne od wieku widza - to nic odkrywczego.
Must be something good - domyśla się autor.
Good nie good.
Jak dziewczyny rozmawiają, to świat się kończy. Nic nie istnieje poza materią rozmowy. Jest to pogaducha w stanie czystym, najwspanialsza forma istnienia. Powiedzmy za Witkacym - "Czysta Forma". I nie łudźmy się, że pozostaniemy niezauważenie. One widzą wszystko wokół, odbierają na wszystkich falach, a nadają na jednej. Taki cud techniki.
Też czasami tak rozdziawiam jamę gębową, ale raczej nie podczas uśmiechu czy jedzenia dużych kawałków, tylko ze zdziwienia. Jeszcze się potrafię dziwić, nie jest więc ze mną źle.